poniedziałek, 26 listopada 2012

26.11.2012

Mamy 26.Miałam dodać coś na konkretny temat,ale i tak nikt tego nie czyta.Piszę go dla siebie.Ale piszę,choć nie mam na niego czasu.Cóż jest dopiero 16,a na dworze jakby była 20.Ogólnie,za 30 minut powinnam dziś wracać do domu,ale postanowiłam,że nie zostanę po lekcji by to zdawać.Dzień spędziłam bardzo miło,wręcz zajebiście można powiedzieć.Dzień zaczął się od brojenia w autobusie.Dziwię,się,że pozwolili nam być sami.Haha gdy przypomni mi się znak STOP'u,to płakać mi się chce ze śmiechu.Biblioteka.Dobra ogółem piania,ale cóż,aż tak idealnie nie może być.Sprawdzian z matmy o którym nie wiedziałam,kartkówka z angielskiego o której nie miałam pojęcia.Z matmy marne 3 dostanę,z jeden strony się cieszę trójka mnie zadawala.A z angielskiego,być może 4.Jeśli nie policzy mi literówek.Przypomniało mi się,że miałam odwiedzić panią z byłej szkoły.Hot 18,trzeba odwiedzać<3.Ta.Teraz słucham zajebisty cover Far East Moment ft.Justin Bieber live my life,który jest śpiewany przez super gejów.Mogę powiedzieć też,że jestem wolontariuszem.Tak na wielką orkiestrę,będę zbierała pieniądze.Wykład na temat grzeczności był,szczególnie liczył się 3 osób w tym mnie.Pani prosiła nas o to byśmy byli mili,jak ktoś odmówi,czy nas wyprosi.Ta obiecałam,że nie będę robiła głupot.Cóż postaram się.Hm..aktualnie siedzę i się nudzę,dziś dwa dni bez komputera.Więc muszę wszystko ogarnąć.Cześć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz