Planowałam prowadzić tego bloga,systematycznie.Już wiem,że tak nie będzie.Z resztą i tak piszę go dla siebie.Ostatnio nie wiem kim jestem.To mnie przytłacza,nie wiem czy to ludzie mnie zmieniają,czy po prostu dorastam.Nie lubię siebie,wręcz nienawidzę.Krzywdzę ludzi.Zawsze miałam nie zbyt zajebisty stan,ale teraz z obecnym stanem nie wytrzymuje nawet ja.Kłócę się z wszystkimi.Dobrze,że mam te parę osób,dzięki którym jakoś funkcjonuję.Choć ich widok mnie boli.Bo osoby,które powinny wiedzieć o mnie wszystko nie wiedzą o mnie nic.Za to ostatnio ludzie wiedzą więcej ode mnie.Coraz częściej to się zdarza.Uważają mnie,że szpanuje tym,że się cięłam czy tym,że palę czy spożywam alkohol.Choć jednego dnia by w moim ciele nie wytrzymali.Dobra koniec użalania się nad sobą.Dziś są andrzejki a mnie nigdzie nie ma.Pomimo obecnego stanu,nadal lubię się bawić.A może raczej bawić się alkoholem?Dobra w szkole chuj,żadnej dyskoteki ni chuj.Choć i tak bym nie poszła,ale dobra.Piątek,po części go nie lubię w szkole od 8:30 do 17.Głowa mnie boli.Może będę nieklasyfikowana z biologii,dużo narobiłam sobie zaległości zapaleniem płuc,ale przecież to nie moja wina.Aktualnie fejs,i twitter Nicki Minaj. Dziwie się,że jestem na fejsie.Nowość,nie lubię fejsa,ale tak jakoś weszłam.Za chwilę się wykąpię i idę spać,padam na ryj.Fajnie.Cześć.
piątek, 30 listopada 2012
poniedziałek, 26 listopada 2012
26.11.2012
Mamy 26.Miałam dodać coś na konkretny temat,ale i tak nikt tego nie czyta.Piszę go dla siebie.Ale piszę,choć nie mam na niego czasu.Cóż jest dopiero 16,a na dworze jakby była 20.Ogólnie,za 30 minut powinnam dziś wracać do domu,ale postanowiłam,że nie zostanę po lekcji by to zdawać.Dzień spędziłam bardzo miło,wręcz zajebiście można powiedzieć.Dzień zaczął się od brojenia w autobusie.Dziwię,się,że pozwolili nam być sami.Haha gdy przypomni mi się znak STOP'u,to płakać mi się chce ze śmiechu.Biblioteka.Dobra ogółem piania,ale cóż,aż tak idealnie nie może być.Sprawdzian z matmy o którym nie wiedziałam,kartkówka z angielskiego o której nie miałam pojęcia.Z matmy marne 3 dostanę,z jeden strony się cieszę trójka mnie zadawala.A z angielskiego,być może 4.Jeśli nie policzy mi literówek.Przypomniało mi się,że miałam odwiedzić panią z byłej szkoły.Hot 18,trzeba odwiedzać<3.Ta.Teraz słucham zajebisty cover Far East Moment ft.Justin Bieber live my life,który jest śpiewany przez super gejów.Mogę powiedzieć też,że jestem wolontariuszem.Tak na wielką orkiestrę,będę zbierała pieniądze.Wykład na temat grzeczności był,szczególnie liczył się 3 osób w tym mnie.Pani prosiła nas o to byśmy byli mili,jak ktoś odmówi,czy nas wyprosi.Ta obiecałam,że nie będę robiła głupot.Cóż postaram się.Hm..aktualnie siedzę i się nudzę,dziś dwa dni bez komputera.Więc muszę wszystko ogarnąć.Cześć.
sobota, 24 listopada 2012
24.11.2012
Sobota,sobota.Jak ją spędziłam?Po wczorajszej fazie na tańczenie z Weroniką,obudziłam się o 13.Uwielbiam dzisiejszy dzień.Kocham was,że jesteście i tylko z wami mogę mieć takie fazy na tańczenie o 1 w nocy<3.Tak o was chodzi,ludzie z twitter'a. Gdy obudziłam się popołudniu pierwsze co to otworzyłam książki z polskiego.Mam dość nadrabiania zaległości.Są one ogromne.A to wszystko spowodowane zapaleniem płuc.Ale zaczynam poprawiać oceny,muszę mieć dobrą średnią.Bo moja najukochańsza na świecie mama oznajmiła mi iż może pojadę na koncert do Berlina,a ona pojedzie ze mną.Jak będę miała dobre oceny.Nie chce zbytnio jechać z mamą,ale niestety mój wiek nie pozwala mi,żebym poszła na koncert i to jeszcze do innego kraju.Dobra to powiedziała,że być może pojadę,ale będę musiała wziąć się za naukę.Może dam radę na pasek?Przecież głupia nie jestem w podstawówce byłam bardzo dobrą uczennicą,choć się nie uczyłam a teraz?Nie uczę się i mam niską średnią.Mama sądzi,że jest to spowodowane,że nie uważam na lekcji,ale ja mniej broję niż w podstawówce.Na lekcjach ograniczam się do śmiechu,i do odezwania się raz kiedyś,a co było w zeszłym roku.Ale,jest jeden plus w tym roku,moje zachowanie będzie dobre lub poprawne.Dlaczego mówię tu o szkole?Może zmienię temat,bo nikogo nie interesuje to jak się uczyłam i czy jestem zdolna,nie wiem czy w ogóle interesuje kogoś mój blog.Tak więc leci Kevin,mogę powiedzieć,że Święta się zaczynają.Czasem zachowuję się jak 5-letnie dziecko,które uważa,że bez Kevina to nie Święta,ale mogłabym powiedzieć,że to jest moja tradycja.Moim zdaniem bez Kevina nie ma Świąt,dobra koniec o Kevinie.Miałam jutro jechać do kina,ale już nie ma miejsc.Więc kinie zawitam do Ciebie w sobotę.Głowa mnie boli,trochę mi się w niej kręci.Za dużo tego wszystkiego.Muszę wziąć tabletki,mam dość,ostatnio moje życie polega,na braniu tabletek.Eurespal,Witamina C,Pyrlgina itd.Dobra idę.Być może dziś jakiś temat.Teraz cześć.
piątek, 23 listopada 2012
23.11.2012 cz.2
Niedawno wróciłam do domu.Byłam u Nikodema.Jeja jak ja kocham tego łobuza.Gdy go widzę uśmiech sam pojawia się na twarzy.Dziś się ze mną kłócił o telefon.Było to słodkie gdy krzyczał 'Ala ne' co znaczyło 'Ala nie'.Pojechałam jeszcze do babci.Maj lajf is kritif. Kupiłam sobie Mr.Snaki,Snickersa i Kubusia po raz drugi.Jestem szczęśliwa.Piszę sobie na twitterze z zajebistymi ludźmi.Co ja bym zrobiła bez tych ludzi?Oglądam ICarly.Nic innego nie ma.Jutro o 20 będę mogła powiedzieć,że Święta się zaczęły.Tak o 20 jutro leci Kevin,a jak każdy wie,jak jest Kevin i reklama Coca-Coli święta nadchodzą.Cieszę się.Muszę już wybrać prezent.Łooo,lubię dostawać je przed czasem.Tym razem nie wiem co chcę.Chciałabym żeby moi zajebiści rodzice uznali iż jestem już na tyle duża,że mogę jechać na koncert Justina do Berlina.Muszę z nimi pogadać tak bez spin.Trzeba będzie być też miłym a ostatnio nawet pięciu minut nie wytrzymuje w ich towarzystwie bez kłótni.Ale cóż jakoś dam radę,w końcu tu chodzi o Koncert.W moim domu w końcu ukazały się płatki Lion.Tak dobra zmiana tematu.Piszę tą notkę i piszę.Zdążyło się skończyć ICarly,teraz leci Anubis.Nie ma to jak powtórki.Nie wiem co mam tu pisać,myślałam,że moje notki będą jakieś zajebiste.W ogóle ktoś to czyta?Chciałabym prowadzić tego bloga,też jako bloga o życiu.Min.chciałabym się wypowiadać na różne tematy,ale właśnie musiałabym mieć tematy.Jeśli to czytacie to napiszcie jaki temat chcielibyście.Było by mi łatwiej.A może ja to piszę dla siebie?Nie wiem.Jeśli to czytasz to skomentuj,będę wdzięczna.; >
23.11.2012
Dziś dzień spędziłam w domu,drugi dzień z resztą.Wszystko mnie boli.Gardło mam cały czas chore,boję się,że znowu będę miała zapalenie płuc.I te wszystkie zaliczenia.W poniedziałek zdaję z polskiego,mam 8 czy 9 tematów,który klasa robiła w 3 godziny jeden.Min.mam 27 godzin do zaliczenia.I miałam na to tydzień.Zbytnio nie wyrabiam.Ostatnio tak jakoś jestem przytłoczona przez pewne zdjęcia.Przypomniała mi się podstawówka i te uśmiechnięte twarze.Tęsknię za nimi tak strasznie,jeden za drugim był.W ogóle miałam zajebistą klasę,a teraz?Wszyscy siebie nienawidzą nawzajem,gdyby nie te 5 osób to chyba bym tam nie wytrzymała.Zastanawiam się też nad przepisaniem do szkoły,gdzie jest więcej uczniów za którymi bardzo przepadałam z mojej poprzedniej szkoły.Smutne.Zastanawiam się dziś nad wypadem do Nikodema.W niedzielę chciałabym pojechać do kina.Na Zmierzch,miałam jechać na premierę,ale wszyscy byli chorzy,więc nie pojechałam.Oglądam Trudne Sprawy.Moje życie jest Kreatywne.Ogólnie nudzi mi się.Zbytnio nie wiem co mam tu napisać.Dziś dzień głównie polegał na tym,że leżałam.Piję gorącą czekoladę.Jutro czeka mnie dzień z Polskim.Być może w Niedzielę,po kinie pójdę też na zdjęcia.Mam wszędzie braki.Zapuściłam bloga,zapuściłam w ogóle wszystkie blogi.Ratuję tumblr'a i pinger'a. Nic więcej wam nie napiszę. Już nie wiem o czym.Być może notkę zrobię dzisiaj.Napiszę coś na jakiś temat.O czym wgl jest ten blog?Nie wiem,idę.Trzymajcie się.
czwartek, 22 listopada 2012
22.11.2012
Cześć,postanowiłam zacząć,jeszcze raz.Usunęłam tamte poprzednie wpisy.Dobra to wy nic tu naprawdę o mnie nie wiecie.
Jestem Alicja(tak wiem brzydkie imię).Mam 13 lat.Hm,jaką ja jestem osobą?Wesołą?.Naprawdę jestem dzieckiem,ale czuję się jak dorosła.Wiele przeszłam.Ludzie mnie nie lubią.Przynajmniej osoby,które pierwszy raz ze mną rozmawiają.Nie jestem jakoś zbytnio miła,dla poznanych ludzi.Nie życie mnie nauczyło,że nie można być miłym,bo ludzie to wykorzystają.Pewnie uznacie mnie za osobę nienormalną,która nie wie co pisać,więc wymyśla sobie historyjki,i gówno wie o życiu.Wręcz przeciwnie.Powiecie co ona mogła przejść,lub co ona może wiedzieć,właśnie,że wiem dużo.Zbyt dużo.Czasem chciałabym być zwykłą nastolatką,której zmartwieniem jest 1 w szkole.Tak chciałabym mieć takie życie.Było by fajnie.Hm,co tu by jeszcze.Jestem osobą uzależnioną od dużo rzeczy.Spożywam alkohol,palę papierosy.Pomyślicie,że szpanuję,tym iż piję i palę.Że robię z siebie dorosłą,ale po prostu bez tego nie poradziłabym sobie.Czasem jest tak,że jestem bardzo przytłoczona i odeszłabym z tego świata,ale gdy spotykam się z moimi znajomymi jestem inna,jestem wesoła.Mam złe uzależnienia,ale mam też dobre.Np.Uzależnienie od Justina.Tak Justina Biebera. Jestem Beliebers .Jestem dumna z tego,że nią jestem.Co by wam jeszcze przekazać.Nie lubię mówić o uczuciach.Często kłamie.Sama nie wiem kim jestem.Z udawaniem,moje prawdziwe oblicze można by powiedzieć ulotniło się.Śmieję się,a nagle przychodzę do domu i zaczynam płakać.Wiem,że nie jestem już taka jak byłam parę lat temu.Nie,to nie ja.Choć moi przyjaciele,uważają,że się wgl nie zmieniłam.Ale ja czuję inaczej.Ja jestem inna.Kim ja jestem?Właściwie nikim.Od dłuższego czasu nie znam swojej wartości.Odeszłabym,ale nie mogę.Mój rozsądek nie pozwala.Być może jestem zimną suką,ale nie tak.Nie zostawiłabym swoich bliskich.Nie.Przecież czasem jest idealnie,wtedy czuję się jak we śnie.Nie znam rzeczywistości,nie wiem co jest prawdą a co fikcją,przestałam to odróżniać.Nie lubię ranić ludzi,ale zaczęłam to robić systematycznie.Zaczęłam ranić ludzi wraz z sobą. Teraz gdy to napisałam,pomyślicie,że będę pisała o smutnych rzeczach i użalała się nad sobą,wręcz przeciwnie.Moje życie ma dwa różne oblicza,jedno jest wesołe,drugie bardzo smutne.Tak naprawdę jestem jak ogień i woda.W jednym ciele.Dobra macie do czynienia z psychiczną osobą.Zwariowaną i wesołą,jak zarazem zimną i załamaną.
niedziela, 11 listopada 2012
Wstęp.
Cześć.Zakładam bloga.Ta co tu by.Nie chce mi się pisać oczywistych rzeczy.Mam nadzieję,że będziecie czytać.Dobra chuj.
Peace
Subskrybuj:
Posty (Atom)