czwartek, 22 listopada 2012

22.11.2012

Cześć,postanowiłam zacząć,jeszcze raz.Usunęłam tamte poprzednie wpisy.Dobra to wy nic tu naprawdę o mnie nie wiecie.
   Jestem Alicja(tak wiem brzydkie imię).Mam 13 lat.Hm,jaką ja jestem osobą?Wesołą?.Naprawdę jestem dzieckiem,ale czuję się jak dorosła.Wiele przeszłam.Ludzie mnie nie lubią.Przynajmniej osoby,które pierwszy raz ze mną rozmawiają.Nie jestem jakoś zbytnio miła,dla poznanych ludzi.Nie życie mnie nauczyło,że nie można być miłym,bo ludzie to wykorzystają.Pewnie uznacie mnie za osobę nienormalną,która nie wie co pisać,więc wymyśla sobie historyjki,i gówno wie o życiu.Wręcz przeciwnie.Powiecie co ona mogła przejść,lub co ona może wiedzieć,właśnie,że wiem dużo.Zbyt dużo.Czasem chciałabym być zwykłą nastolatką,której zmartwieniem jest 1 w szkole.Tak chciałabym mieć takie życie.Było by fajnie.Hm,co tu by jeszcze.Jestem osobą uzależnioną od dużo rzeczy.Spożywam alkohol,palę papierosy.Pomyślicie,że szpanuję,tym iż piję i palę.Że robię z siebie dorosłą,ale po prostu bez tego nie poradziłabym sobie.Czasem jest tak,że jestem bardzo przytłoczona i odeszłabym z tego świata,ale gdy spotykam się z moimi znajomymi jestem inna,jestem wesoła.Mam złe uzależnienia,ale mam też dobre.Np.Uzależnienie od Justina.Tak Justina Biebera. Jestem Beliebers .Jestem dumna z tego,że nią jestem.Co by wam jeszcze przekazać.Nie lubię mówić o uczuciach.Często kłamie.Sama nie wiem kim jestem.Z udawaniem,moje prawdziwe oblicze można by powiedzieć ulotniło się.Śmieję się,a nagle przychodzę do domu i zaczynam płakać.Wiem,że nie jestem już taka jak byłam parę lat temu.Nie,to nie ja.Choć moi przyjaciele,uważają,że się wgl nie zmieniłam.Ale ja czuję inaczej.Ja jestem inna.Kim ja jestem?Właściwie nikim.Od dłuższego czasu nie znam swojej wartości.Odeszłabym,ale nie mogę.Mój rozsądek nie pozwala.Być może jestem zimną suką,ale nie tak.Nie zostawiłabym swoich bliskich.Nie.Przecież czasem jest idealnie,wtedy czuję się jak we śnie.Nie znam rzeczywistości,nie wiem co jest prawdą a co fikcją,przestałam to odróżniać.Nie lubię ranić ludzi,ale zaczęłam to robić systematycznie.Zaczęłam ranić ludzi wraz z sobą. Teraz gdy to napisałam,pomyślicie,że będę pisała o smutnych rzeczach i użalała się nad sobą,wręcz przeciwnie.Moje życie ma dwa różne oblicza,jedno jest wesołe,drugie bardzo smutne.Tak naprawdę jestem jak ogień i woda.W jednym ciele.Dobra macie do czynienia z psychiczną osobą.Zwariowaną i wesołą,jak zarazem zimną i załamaną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz