piątek, 23 listopada 2012

23.11.2012

Dziś dzień spędziłam w domu,drugi dzień z resztą.Wszystko mnie boli.Gardło mam cały czas chore,boję się,że znowu będę miała zapalenie płuc.I te wszystkie zaliczenia.W poniedziałek zdaję z polskiego,mam 8 czy 9 tematów,który klasa robiła w 3 godziny jeden.Min.mam 27 godzin do zaliczenia.I miałam na to tydzień.Zbytnio nie wyrabiam.Ostatnio tak jakoś jestem przytłoczona przez pewne zdjęcia.Przypomniała mi się podstawówka i te uśmiechnięte twarze.Tęsknię za nimi tak strasznie,jeden za drugim był.W ogóle miałam zajebistą klasę,a teraz?Wszyscy siebie nienawidzą nawzajem,gdyby nie te 5 osób to chyba bym tam nie wytrzymała.Zastanawiam się też nad przepisaniem do szkoły,gdzie jest więcej uczniów za którymi bardzo przepadałam z mojej poprzedniej szkoły.Smutne.Zastanawiam się dziś nad wypadem do Nikodema.W niedzielę chciałabym pojechać do kina.Na Zmierzch,miałam jechać na premierę,ale wszyscy byli chorzy,więc nie pojechałam.Oglądam Trudne Sprawy.Moje życie jest Kreatywne.Ogólnie nudzi mi się.Zbytnio nie wiem co mam tu napisać.Dziś dzień głównie polegał na tym,że leżałam.Piję gorącą czekoladę.Jutro czeka mnie dzień z Polskim.Być może w Niedzielę,po kinie pójdę też na zdjęcia.Mam wszędzie braki.Zapuściłam bloga,zapuściłam w ogóle wszystkie blogi.Ratuję tumblr'a i pinger'a. Nic więcej wam nie napiszę. Już nie wiem o czym.Być może notkę zrobię dzisiaj.Napiszę coś na jakiś temat.O czym wgl jest ten blog?Nie wiem,idę.Trzymajcie się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz