Niedziela.Niedziela w moim życiu ostatnio to dzień nauki.Teraz chwila internetu,a później muszę spróbować zasnąć,około 12.Ostatnio zasypiam o 3 nad ranem a wstaje o 6.Na lekcjach zasypiam,i głowa cały czas mnie boli.Jutro do 17.Nie chce mi się,ale muszę.Trzeba zdać z polskiego.Muszę też chemie zaliczyć,no i biologie.Nie mogę zostać z powodu tego,że mam za mało ocen.Ogarniamy.Jutro sprawdzian z lektury,przeczytałam ją,co mnie zdziwiło.Zajęła mi 40 minut.Było tylko 120 stron,więc na luzie przeczytałam.Dziś może powrócę,do czytania Domu Nocy,bo coś ostatnio nie mam czasu na te książki.Ósmą część mam od wakacji i cały czas jestem na 200 stronie.Ogółem może dziś potańczę przez twittera z Weroniką.Jak ja to lubię.Muszę też coś wstawić na photobloga,no i na tumblra,nie zapominając o pingerze.Dobra to trochę mi to zajmie,więc zbytnio nie mam czasu na tą notkę,ale daję wam taki link do zajebistej piosenki,z którą kojarzą się zajebiste momenty.O tak Michale,dawna szkoło,pamiętamy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz